„Laminowanie, laminacja, lifting, lash filler ,botox rzęs” – o co w tym wszystkim chodzi, jak się nie pogubić w tych nazwach? 

W branży kosmetycznej mamy wielki wybór zabiegów na rzęsy naturalne. Istnieje dużo nazw, w których można się pogubić. Postaramy się Wam wyjaśnić, na czym polega różnica. 

Kilka lat temu pojawił się zabieg, który nadawał rzęsom skręt, utrzymujący się przez kilka tygodni. Mowa o "TRWAŁEJ" na rzęsy. Niestety efekt po nim nie jest pocieszający. Przez mocne składniki preparatu, rzęsy po trwałej wysuszają się i zaczynają się łamać.

Później, pojawiło się „LAMINOWANIE” zwane także laminacją czy liftingiem rzęs.
Jest bardzo dużo określeń o tym samym znaczeniu. To zabieg, który daje ładny skręt rzęsom naturalnym, podnosi je u nasady i nasyca witaminami. 

Nie tak dawno, wspominałyśmy Wam o całkowitej nowości, którą nasze stylistki przywiozły prosto z Włoch. Chodzi o "LASH FILLER". To jest rodzaj laminowania, który wykonujemy na nowych włoskich preparatach. Zabieg odróżnia się tym, że już po trzecim zabiegu, rzęsy pogrubiają się o 24%. Nowe rzęsy rosną mocniejsze i zdrowsze dzięki peptydom, które znajdują się w składzie preparatów. 


Jest jeszcze "BOTOX RZĘS". Jest to jest dodatkowy preparat, który używa się podczas zabiegu laminowania. Jest to warstwa odżywcza, która przenika w głąb rzęsy i nasyca ją dodatkowymi witaminami (w tym witaminy z grupy B,A,F,E, ekstrakty olejów itd.).